Testowe wydanie Mietowego Remiksu 9
Dopiero wersja testowa, ale według opinii użytkowników – da się lubić. Ściągnąć można z tej strony albo zapraszam do odwiedzenia Forum Linux Mint PL , gdzie jest opis i linki do ściągania.
Maj 14, 2010 1 Comment
To jak jest z tym Mintem?
Linux Mint ma być taki lepszy niż Ubuntu. A jak to jest w działaniu? Wcale nie tak wspaniale! Mama na Forum Minta nieraz zęby zaciska i ma ochotę napisać – „To zainstaluj sobie Ubuntu”, ale to by było nieładnie. Najwięcej kłopotów ludzie mają z WI-FI na lapkach. Przeważnie muszą ostro szukać i kombinować. A co dziwniejsze – sami piszą, że jak mieli Ubuntu, to działało! Muzyka i filmy – tak samo trzeba dociagać jakieś sterowniki, odtwarzacze konfigurować. Tak naprawdę, to nie wiem, dlaczego ludzie mówią, że Mint to tak już wszystko ma od zaraz. A sterowniki do kart graficznych? Co z tego, że Envy jest od razu, kiedy sam program Envy często się zmienia i to, co jest na płycie instalacyjnej, to już nie to. Przecież po każdej instalacji najpierw idzie uaktualnienie systemu (może wtedy Envy też się aktualizuje, nie wiem?). A widząc większość problemów na Forum Minta – to zupełnie takie same, jak na naszym Forum Ubuntu. I tak Mint bez repozytorium z Ubuntu nie będzie dobrze działać!
To była jedna sprawa. Teraz druga:
Jak pisałam, że potrzebuję porady w sprawie nowego serwera, to odezwała się do mnie Ekipa Ubuntu naszego z propozycją wzięcia mnie do siebie, na serwer Forum Ubuntu. W pierwszym porywanie – mówię – fajnie będzie, ale później, z mamą żeśmy pogadały i doszłyśmy do wniosku, że ludzie, jak ludzie. Są różni. Jedni bardzo by się cieszyli, a inni mogli by powiedzieć (może i słusznie), a dlaczego? A dlaczego jakiś tam dzieciak ma mieć tyle przywilejów? No i znalazłyśmy ten serwer, gdzie nie jest drogo, jest dużo miejsca, można kupować dodatkowe bazy, powierzchnię i można płacić nawet co miesiąc sms-em.
Kochana Ekipo Ubuntu – jeśli ktoś do mnie zagląda – jestem Wam bardzo, bardzo wdzięczna za propozycję i chęć pomocy! Ale lepiej nie wywoływać konfliktów. Dla Was i dla wszystkich, którzy mi pomagali i pomagają:
, po prostu sto tysięcy całusów!
Październik 27, 2008 No Comments
„Obce” programy w Mint
Trochę teraz więcej sobie rysuję lineartów. Do tego lepszy jest Paint z Windy, ale tam nie jestem często. Poszukałam programu takiego, żeby był podobny i jest ich całkiem dużo. U nas Linux Mint jest do grafiki, a czemu? Już piszę. Bo ta dystrybucja jest właściwie mieszanką środowiska Gnome i KDE. Czemu mi tak wyszło? Bo jak się na Ubuntu ściąga coś, co jest dla KDE (ja mam Gnome), to od razu ściąga zależności i jest tego dużo. Tak było przy instalacji K3b, którego używam do nagrywania płyt w Gnome, na Ubuntu. Lubię K3b, jest dobre i ładne.
Ale do sprawy.
Znalazłam program KolourPaint. Taki sam, jak Paint, tylko ma trochę więcej funkcji. I zainstalowałam na Mincie, nic nie dociągał. Tam nie było wcześniej instalowane nic, co by było dla KDE, więc wszystkie potrzebne rzeczy musiały już być. Ciekawe, jak to jest zrobione, bo i Ubuntu i Mint mieszczą się na jednej płycie CD.
Ja wiem, że Inkscape jest bardzo dobrym programem, ale on jest bardzo skomplikowany i nie ma spolszczenia, albo nie umiem znaleźć, dlatego trudno mi się w niego wgryźć. Ale tak na początek – KolourPaint jest fajny!
Sierpień 29, 2008 4 Comments
No i trzy obrazki
Żeby nie było, że się rozleniwiam: wrzucam dwa obrazki i tapete dla Minta.
Chociaż czasami nie mam nastroju do pisania czegoś bardzo mądrego, może to taka pogoda?
Sierpień 26, 2008 No Comments
Dwie nowe prace w Gimpie
Na nagłówku widzicie moją ulubioną klacz – Jaskrzycę.
Zrobiłam też tapetę dla Minta, w końcu coś mi zaświtało w mojej głowie…
Sierpień 4, 2008 1 Comment
Mint – dokończenie
Udało się posprzatać w Mincie, już wszystko jest dobrze. FireFox się zainstalował. Chodzi jak zawsze, ani gorzej, ani lepiej. Mamy zablokowanego flasha i skrypty Javy, po prostu, jak coś tam trzeba, to klik i jest! Nowy Kernel w Mincie, o dziwo, działa, pewnie jeszcze jakieś poprawki były.
Tak myślę, że tylko tyle, że łatwiej komuś z Windy przejść na Minta, bo jest trochę układ podobny. A tak naprawdę, to Mint i Ubuntu wcale się nie różnią.
A, słońce mocno grzało, to przeglądałam różne wiadomości fora linuksowe. Na kilku czytałam, że ludzie są niezadowoleni, że jest tak dużo rodzajów Linuksa. A ja myślę, że to dobrze, bo przecież każdy może znaleźć takiego Linuksa jak mu pasuje i jeszcze zależy, do czego mu jest ten system potrzebny. Przecież co innego jest potrzebne graczom, a co innego grafikom, jeszcze innych programów potrzebują programiści. Ja wiem, że można na właściwie każdym Linuksie dopasować zestaw, ale jak u nas, tak na przykład: mama potrzebuje programy do tekstów, ja lubi ę posłuchać muzyki, obejrzeć film, a razem potrzebujemy programy graficzne, to czasem za dużo się tych programów robi, chyba, że masz wieeelki dysk, mnóstwo pamięci. A tak, to mamy Hardego, tam jest bardziej rozrywkowo, a Mint do pracy, jest jakoś poukładane. Nam jest tak wygodnie, i dobrze, że jest taki duży wybór. Coś mi się wydaje, że mama mocno przydląda się Debianowi… Może będzie zamiast Minta?
Sierpień 2, 2008 No Comments











