Nowinki z życia Katarzynki
Cześć!
Dzisiaj nie będę pisała o Linuksie itp, tylko o innych sprawach.
Ostatnio mój koń zrobił się grzeczniejszy, tzn. nie próbuje bronić się przede mną, przy pomocy zębów, nie kombinuje aż tak, jak by tu swojej pani zaszkodzić i nie ucieka ode mnie, gdy do niego przychodzę. Nadal jest nieco złośliwy, niegrzeczny, ale to podobno dlatego, ze w czasach gdy był źrebakiem, źle go traktowano. Cóż, postaram się w lato go ciutkę przytemperować. Trzymajcie kciuki!
Niedługo jadę na wojewódzki konkurs ortograficzny szkół podstawowych. Ostatnio byłam chyba na gminnym i zajęłam drugie miejsce w kategorii klas piątych. Ortografia i w ogóle język polski, to moja mocna srona. I informatyka też, za to ciężko mi idzie matma i przyroda…
a to pewnie dlatego, że nauczyciele tak przynudzają, że lepiej nic nie mówić. Kilka razy prawie zasnęłam na przyrodzie, gapiąc sie przed siebie. A na matmie walę głową w ławkę z nudów. Autentycznie! Jednak najgorszy jest WF. Mam słabą kondycję po zimie, muszę zacząć jeździć na rowerze i biegać. Coś ciężko mi to idzie…
Rety, jutro trzeba wcześniej wstać! Lekcje zaczną się za piętnaście ósma. Beeeee!
Ale kończą się około jedenastej, super!
Lecę jeść kolację, pa, pa!
Marzec 17, 2009 5 Comments
I co by tu napisać?
Cześć. Niezłe śmiechy były w szkole! Wiecie, czemu? Bo na komputerach są naklejki z kodami, żeby jak się popsuje Windows, można było naprawić. Okazało się, że w większości naszych „kompów” nalepek nie ma! A tu raptem kilka z nich (komuterów) się zepsuło… i co robić? Trzeba wgrać Linuksa. Na jednym już jest Open Suse, na innym jest Ubuntu, ale nie rozumiem jednej rzeczy; dlaczego na tym z „Ubu”, jest hasło i administrator? Po co komu to?
Taaaaak… Dyrektor zrobił się dla mnie „milutki”. W końcu docenił to, co robię na Gimpie. Ponoć odwiedza Ubunciaka cały czas. Kilka dni temu, zapytałam go, czy będzie wgrywał Gimpa. Powiedział, że on ma wersję na Windowsa, jak będę chciała, to mogę wybrać, na którym z naszych „gratów” chcę, żeby był, wtedy „dyrek” (tak go nazywamy w szkole) nagra. Trzeba Wam wiedzieć, iż mieszka zaledwie kilka kroków od szkoły, więc nie będzie dla niego kłopotem, gdy mi się zachce Gimpa (szkoda tylko, że zazwyczaj go w szkole nie ma…).
Ale dziś sypnęło śniegiem! Normalnie zamieć śnieżna, tak mocno wiało.
Ostatnio niezwykle poprawił mi się styl pisania… zauważyliście te niecodzienne słowa? (iż, raptem, ponoć, itp.) Teraz mówię tak codziennie.
Ale mamy nuuuudną lekturę! „W 80 Dni Dookoła Świata” Nudy na pudy…
Ostatnio konie zrobiły się spokojniejsze. To znaczy, grzecznie wchodzą do boksów, nie rzucają się na jedzenie… zachowanie wprost nienaganne. Szkoda tylko, że zjadają słomę ze ściółki… grrrr… Mój mały Presley dalej kuleje. Gdy był źrebakiem, uszkodził trochę nogę i coś ma z łopatką… ale w ogóle to nic mu nie dolega. Grzeczny, już mnie nie próbuje podgryzać. Kilka tygodni temu ugryzł mnie w nogę, dobrze, że tylko siniaka miałam, mógł mnie nawet zranić zębami…
Codziennie (prawie) dostaje ode mnie dodatkowy smakołyk. Marchewkę, jabłko, lub suszony chleb. Nie myślcie sobie, że tylko on dostaje smakołyki! Po prostu inne konie dostają je rzadziej, bo już nie rosną, a on dostaje więcej witamin i tyle.
Już nie boję się wchodzić do koni. Zaledwie kilka miesięcy temu, w ogóle sama nie podchodziłam nawet do ogrodzenia pastwiska, a teraz, proszę! Sama im zmieniam ściółkę, karmię, wchodzę do nich, czyszczę, itd.
OK. Nie przynudzam już na temat mojego dziwnego życia nastolatki… daję trzy nowe tapety!
Listopad 21, 2008 7 Comments
Nietypowa praca!
Dzisiaj coś nietypowego… nagłówek z klaczą Pianissimą, jej matką Pianosą i jej ojcem Gazl’em Al Shaqab. Ta praca kosztowała mnie sporo wysiłku… kilka razy musiałam poprawiać Pianissimę, aż w końcu ją zamalowałam… zrobiłam ten nagłówek także dlatego, że ja jestem miłośniczką koni i napewno wiele osób też. Także, podziwiajcie słynną klacz!
Liczę, że się podoba!?
Czerwiec 22, 2008 3 Comments










