Gimp 2.7
Nareszcie mogłam sie dorwać do nowego Gimpa! I nie trzeba go instalować ze źródeł, bo to czasami nie wychodzi. Proszę bardzo, jest repozytorium:
Pod tym adresem i jest klucz
Nie trzeba usuwać starego Gimpa.Co najbardziej mi się podoba? No, oczywiście możliwość obracania pędzli, już nie trzeba męczyć się z całą warstwą, każdy pędzel można dowolnie ustawić. Jest jeszcze takie coś, że w opcjach narzędzia, np. w pędzlach od razu mozna wybrać tryb, np. przenikanie , czy wypalanie. I nareszcie jest oddzielony eksport do jakiegoś formatu od zapisu!
Jeszcze nie wiem, jak nowe zabawki z tekstem działają, nie wszystko od razu i nie wiem, jak wykorzystuje się te ukośnie prowadnice w narzędziu „kadrowanie”. Siatka jest, ale co dalej? Jak wyciąć sobie jakiś kawałek? No, ale ważne, że jest, reszty dojdę. Pewnie jest sporo innych, ważnych spraw, ale nie wszystkie mnie akurat interesują. Teraz dostałam polecenie, że mam zrobić splasha do tej wersji (mama kazała), bo jak to tak, nowy, a ze starym obrazkiem? Jak zrobię, to wrzucę, może komuś się spodoba!







2 comments
Też cieszy mnie rozwój GIMPa. Trochę się nim bawiłem już i parę setek zdjęć rodzinnych edytowałem nim.
Jednak bardzo nie zadowolony jestem z działania programu pod systemami z rodziny Windows. Od wersji 2.6 dziwnie się on zachowuje, wiesz, znika itp.
No i gdzie ta wyższość windowsów? Chociaż Ci powiem, że u nas nic takiego sie nie dzieje. Może system już zapchany i brak pamięci? Wiem, że mama gdzieś u siebie pisała o czyszczeniu windy, bo i nam też różne takie dziwne „efekty” sie pojawiały. Albo komputer ma całkiem za mało pamięci? Te wszystkie nowe programy mają coraz większe wymagania! A nasz staruszek nie nadaje sie do odmłodzenia. Gimp na Ubuntu 9.04 jak na razie działa dobrze.
Leave a Comment